Kobieca mania odkurzania

Zastanawiam się czasem, skąd wzięło się moje zamiłowanie do sprzątania i nie potrafię dokładnie określić momentu, w którym to się zaczęło. Nie wiem, jak było w dzieciństwie i nie przypominam sobie, żeby moja mama miała manię czystości. Chociaż faktem jest, że w naszym domu było zawsze czysto. Pamiętam natomiast, że jako nastolatka dbałam o swój pokój i lubiłam mieć wszystko na swoim miejscu, czego nie mogłam powiedzieć o niektórych swoich koleżankach. Z pewnością jednak moi rodzice nie mieli nigdy do czynienia z typowym bałaganem w pokoju nastolatki.

Czy można lubić odkurzanie?

odkurzacz ręczny akumulatorowyTak też zostało do dziś. W życiu dorosłym również lubię, wręcz muszę, otaczać się porządkiem i ładem. W moim domu wszystko ma swoje miejsce, dzięki czemu zawsze (no, prawie zawsze) potrafię znaleźć to, czego akurat szukam. Jest zupełnie jak w tym powiedzeniu: jeśli mama nie może czegoś znaleźć, znaczy że tego po prostu już nie ma, bo jeśli jest, to mama zawsze wie gdzie. Tak to u nas wygląda. Czasem nawet mój mąż pyta mnie, czy nie wiem, gdzie przypadkiem jest jego zestaw kluczy, czy komplet bitów do wkrętarki. Tak, tak… wiem, co to bity do wkrętarki i gdzie je znaleźć. Szczerze mówiąc, jeśli sama nie potrafię czegoś znaleźć, to jestem prawie pewna, że któryś z moich chłopaków używał tego ostatnio i oczywiście nie odłożył na miejsce. Tak to już jest z facetami. Nie uogólniam, ale stereotypy mają gdzieś swoje korzenie. Mąż śmieje się ze mnie, że moim najlepszym przyjaciele jest odkurzacz. Muszę przyznać, że nie jest to taki zwykły odkurzacz z długim wężem i wieczne plączącym się kablem. Jakiś czas temu przekonałam męża i kupiliśmy odkurzacz ręczny akumulatorowy. Nie będę zdradzać marki, ale zakup uważam za bardzo udany. Odkurzanie zyskało dla mnie zupełnie inny wymiar. Nie tracę już czasu na wyciąganie, a potem chowanie kabla, czy przepinanie pomiędzy poszczególnymi gniazdkami w domu. Dzięki temu, że mój nowy odkurzacz ręczny akumulatorowy posiada kilka wymiennych końcówek, mąż również go docenił. Podkrada mi go bez pytania i odkurza swój samochód. Zaznaczam, że wcześniej robił to zdecydowanie rzadziej. Mogę śmiało przyznać, że to urządzenie zasługuje na miano przyjaciela kobiety w walce o czysty dom.

Tak oto moje zamiłowanie do czystej podłogi osiągnęło inny wymiar i stało się zdecydowanie mniej kłopotliwe. Zyskuję więcej wolnego czasu (zdaniem niektórych, mam go na tyle, że po odkurzaniu mogę jeszcze przejechać podłogę mopem) i jestem zadowolona z efektu sprzątania, przy mniejszym nakładzie pracy. Choć mam lekkiego bzika na punkcie czystości w moim domu, uważam też, że należy ułatwiać sobie życie, korzystając z nowinek technologicznych.