Kupiłem drukarkę 3D i planuję własny biznes

Wpadłem ostatnio na pomysł ciekawego biznesu, ale na tym etapie jeszcze się do niego przygotowuje. Właściwie to mój pomysł na chwilę obecną opiera się jedynie na tym, że kupiłem sobie urządzenie drukujące rzeczy. Pomyślałem, że zakup drukarki 3D będzie wystarczający do tego, żeby zacząć zarabiać większe pieniądze. Kupiłem bardzo fajne i niedrogie urządzenie i jak na razie zainwestowałem w swój biznes jedynie cztery tysiące złotych z nadzieją, że zamienię je na duże zyski.

Do drukarki kupiłem bardzo dużo filamentu

drukarka 3d filamentSamo kupno drukarki to nie jedyny koszt na początek mojego biznesu. Drukowanie 3D opiera się na filamencie, którego zakup najbardziej opłaca się w ilościach hurtowych. Znalazłem więc w internecie hurtownię, w której można było to tworzywo nabyć w bardzo dobrych pieniądzach. Kupiłem kilkadziesiąt kilogramów filamentu w przeróżnych kolorach, ponieważ planowałem drukowanie rzeczy kolorowych. Taką możliwość oferuje mi zakupiona przeze mnie drukarka 3d filament można do niej podpiąć nie ograniczając się do jednego koloru. Teraz, kiedy już wszystko mam, mogę zacząć myśleć nad tym jak na tym zarobić. Chciałbym drukować jakieś rzeczy na specjalne zamówienia. Jakieś pamiątkowe breloczki czy figurki z podobizną osób, które je u mnie zamówią. Mam kilka pomysłów, ale szczerze mówiąc dopiero muszę rozeznać się na rynku takich usług jak drukowanie w trójwymiarze. Na chwilę obecną jeszcze nie opanowałem obsługi mojego urządzenia. Umiem już podpiąć filamenty, ale cały czas próbuję tworzyć wzory do wydruku w dołączonym do drukarki oprogramowaniu. To tylko z pozoru wydaje się proste, chociaż obsługa tego programu idzie mi coraz lepiej. Odkryłem też, że zainstalowany w komputerach i laptopach program graficzny również daje możliwość drukowania w 3D. Zobaczymy jak mi to pójdzie i kiedy wystartuję ze swoim nietypowym biznesem.

Chociaż drukowanie w trójwymiarze jest coraz bardziej popularne to jednak takich drukarek nie kupuje się jeszcze z myślą o domowym użytkowaniu. Dlatego widzę dużą szansę, że moja drukarka i zakupione kilogramy filamentu szybko mi się zwrócą. Muszę tylko wymyślić coś, czego jeszcze nikt nie oferuje. Jestem już na dobrej drodze, bo w mojej głowie co chwilę rodzą się jakieś pomysły na zarabianie dzięki drukowaniu rzeczy.